Katastrofa w Gresford -Gresford disaster

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii

Katastrofa w Gresford
Gresford Heath - geograph.org.uk - 332449.jpg
Pomnik na Bluebell Lane, Pandy, ze starym pit wheel, upamiętniający ofiary katastrofy w Gresford
Data 22 września 1934 ( 22.09.1934 )
Czas 02:08
Lokalizacja Gresford niedaleko Wrexham, Walia, Wielka Brytania
Współrzędne 53 ° 04'22 "N 02 ° 59'28" W / 53,07278°N 2,99111°W / 53,07278; -2,99111 Współrzędne: 53 ° 04'22 "N 02 ° 59'28" W / 53,07278°N 2,99111°W / 53,07278; -2,99111 odniesienie do siatki SJ338536
Rodzaj Wybuch i pożar w kopalni węgla
Przyczyna Dokładna przyczyna nie została określona
Zgony 266
Pogrzeb Prawie wszystko zostało w moim
Zapytania Walker, Brass & Jones 1937
Nagrody 9

Katastrofa w Gresford miała mice 22 września 1934 roku w Gresford Colliery, niedaleko Wrexham, Debighshire, kiedy eksplozja i podziemny pożar zabił 266 mężczyzn. Gresford to jedna z najgorszych katastrof w górnictwie węglowym w Wielkiej Brytanii : kontrowersyjne śledztwo w sprawie katastrofy nie pozwoliło jednoznacznie zidentyfikować przyczyny, chociaż dowody sugerują, że przyczyniły się do tego błędy w procedurach bezpieczeństwa i złe zarządzanie kopalniami. Kolejne publiczne kontrowersje wywołała decyzja o trwałym uszczelnieniu uszkodzonych części kopalni, co oznacza, że ​​tylko jedenastu zmarłych udało się odzyskać.

Tło

Obraz w kościele Wszystkich Świętych w Gresford upamiętniający katastrofę, nad księgą z nazwiskami tych, którzy zginęli.

Westminster i United Collieries Group rozpoczęły zatapianie szybu w Gresford w 1908 roku. Dwa szyby zostały zatopione 50 jardów (46 m) od siebie: Dennis i Martin. Zostały nazwane na cześć Sir Theodore Martina, prezesa firmy, i Mabel Dennis, żony dyrektora zarządzającego firmy Henry'ego Dyke Dennisa, który uroczyście wyciął pierwsze darnie dla każdego z odpowiednich szybów. Prace zakończono w 1911 roku. Kopalnia była jedną z najgłębszych w polu węglowym Denbighshire : szyb Dennis osiągnął głębokość około 2264 stóp (690 m), a szyb Martin około 2252 stóp (686 m).

Do 1934 r. w kopalni pracowało 2200 górników, z czego 1850 pracowało pod ziemią, a 350 na powierzchni. W Gresford pracowały trzy pokłady węgla na kilku odcinkach:

  1. Korba (odcinki południowo-wschodnie i nr 1 północne), pokład 3 stóp (0,91 m) produkujący wysokiej jakości węgiel dla gospodarstw domowych .
  2. Brassey (odcinki południowo-wschodnie i nr 1 północne), pokład od 1,2 m do 3,7 m dostarczający twardszy węgiel „parowy” do użytku komercyjnego.
  3. Główny (odcinki Dennis, południowo-wschodnia i nr 1 północna), pokład o długości 2,1 m, który wytwarzał bardziej miękki węgiel przemysłowy .

Leżąca na wschód od uskoku Bala kopalnia była wyjątkowo sucha, w przeciwieństwie do kopalń na zachód od uskoku, i dlatego była podatna na zawilgocenie ogniowe . W szczególności Main Coal, który stanowił większość wydobycia Gresford, miał „bardzo gazowy charakter”.

Wybuch nastąpił w głównym szwie Dennisa. Odcinek ten, który rozpoczął się w odległości ponad 2,1 km od dna szybu, został wydobyty w dół płytkiego nachylenia po zagłębieniu pokładu w skali 1:10. W czasie katastrofy Dennis był podzielony na sześć „dzielnic”: 20-tych, 61-tych, 109-tych, 14-tych, 29-tych oraz bardzo głęboki obszar znany pod wspólną nazwą „95 i 24”. Większość dzielnic Dennis była obsługiwana przez system ścianowy, w którym przodek węgla wydobywano w pojedynczych blokach. Gresford był uważany za nowoczesny szyb według standardów tamtych czasów, a większość dzielnic w sekcji Dennis była zmechanizowana, z wyjątkiem lat 20-tych i 61-tych, które znajdowały się najdalej od głównego szybu (około 2,75 mil (4,43 km)) i które nadal były obsługiwane ręcznie.

Dowody przedstawione podczas dochodzenia w sprawie katastrofy sugerowały, że przed wybuchem w dole istniało wiele niekorzystnych warunków. Po pierwsze, wentylacja podziemnych kopalń w niektórych dzielnicach Dennis była prawdopodobnie niewystarczająca; w szczególności dzielnice 14 i 29 były znane ze złej jakości powietrza. Główna droga powrotna dla dzielnic 109, 14 i 29 miała mieć wymiary 4 stóp (1,2 m) na 4 stopy (1,2 m) i była zbyt mała, aby zapewnić odpowiednią wentylację. Po drugie, warunki pracy w głębokiej na 2600 stóp (790 m) dzielnicy 95 i 24 zawsze były nieprzyjemnie gorące. Po trzecie, twierdzono, że dochodziło również do licznych naruszeń przepisów bezpieczeństwa prowadzących do tego, że dzielnice nie były w stanie funkcjonować.

W śledztwie dotyczącym katastrofy poinformowano, że jeden z zastępców szybu, którego zadaniem było nadzorowanie bezpieczeństwa dzielnicy, przyznał, że oprócz innych obowiązków wykonywał również strzały podczas swoich zmian. Okazało się, że podczas swojej zmiany wystrzelił więcej ładunków, niż mógłby bezpiecznie wykonać pełnoetatowy strzelec. Kopalnia poniosła straty operacyjne w 1933 r., a kierownik kopalni, William Bonsall, uważa się, że był pod presją rodziny Dennis, aby zwiększyć rentowność. Henry Dyke Dennis był znany w dystrykcie Wrexham jako silna osoba, która miała większą kontrolę nad boksem niż menedżer. Bonsall nie był wyszkolonym inżynierem górniczym, a w Gresford rolę agenta górniczego, którą normalnie pełniłaby doświadczone technicznie osoba z uprawnieniami do przeciwstawiania się zarówno kierownikowi, jak i właścicielom, przez pewien czas tymczasowo pełnił sekretarz firmy, ponieważ emerytura poprzedniego agenta Sydneya Cockina. Gresford miał poprzednio dobre wyniki w zakresie bezpieczeństwa, ale pojawiły się sugestie, że w ciągu dwóch lat Bonsall nie miał Cockina, który by mu pomógł, zarządzanie pitem znalazło się pod rosnącą presją komercyjną. Bonsall przyznał, że spędził niewiele czasu w sekcji kopalni Dennis w miesiącach poprzedzających katastrofę, ponieważ nadzorował instalację nowych maszyn w „Slant”, obszarze w południowo-wschodniej sekcji. Prace nad poprawą wentylacji sekcji Dennisa zostały wstrzymane, a przewodniczący śledztwa przyznał się później do „niespokojnego uczucia, że ​​pan Bonsall został pominięty” w tej sprawie.

Eksplozja

W sobotę 22 września 1934 roku o godzinie 2:08 w sekcji Dennis przeszyła gwałtowna eksplozja. Eksplozja wywołała pożar w pobliżu dzielnicy 29 i zablokowała główną drogę dojazdową, znaną jako „Głębokie 142”, do wszystkich innych dzielnic sekcji. W tym czasie pod ziemią na nocnej zmianie pracowało do 500 mężczyzn, z czego ponad połowa w dotkniętych rejonach. Reszta znajdowała się w dzielnicy Slant w południowo-wschodniej części, około 2 mil (3,2 km) od wybuchu; wielu z nich przez jakiś czas nie było świadomych, że doszło do katastrofy.

W Dennis, nocnym nadzorcy, Fred Davies, który pełnił służbę na dnie głównego szybu, usłyszał trzask i przez około 30 sekund został otoczony chmurą kurzu. Kiedy się oczyścił, zadzwonił na powierzchnię i powiedział kierownikowi Bonsallowi: „Coś się stało w Dennis. Myślę, że wystrzelił”. Bonsall natychmiast wszedł do kopalni, aby spróbować ustalić, co się stało. Około 3.30 nad ranem popołudniowy kierownik zmiany, Benjamin Edwards, poinformował, że część głównej drogi Dennisa płonęła za skrzyżowaniem zwanym Clutch, gdzie znajdowały się silniki transportowe, i że duża liczba górników została uwięziona za skrzyżowaniem. płomień. W międzyczasie zmianie, która pracowała na Slant, kazano iść na dno kopalni i kazano wyjść z kopalni.

Tylko sześciu mężczyzn uciekło z sekcji Dennis, z których wszyscy pracowali w dzielnicy 29: Robert (Ted) Andrews, Cyril Challoner, Thomas Fisher, David Jones (zastępca nocnej zmiany dystryktu), Albert (Bert) Samuels i Jack Samuels . Niektórzy z grupy siedzieli, robiąc sobie przerwę w połowie zmiany około 300 jardów (270 m) na północ od sprzęgła, kiedy nastąpiła początkowa eksplozja. Jack Samuels, w swoim zeznaniu podczas śledztwa, opisał, że usłyszał „gwałtowny łomot [...], po którym natychmiast pojawił się kurz” na twarzy i skomentował „to krwawe dno zniknęło”. Mówiąc „na dole”, Samuels wyjaśnił, że miał na myśli dzielnicę 14, która leżała pod nimi. Kolega poradził im, aby opuścili dzielnicę „drogą wiatrową”, która była dryfem powrotnym powietrza 29 . Samuels polecił innym 30 mężczyznom pracującym w dzielnicy 29, aby podążyli za nim. Ale gdy sześcioosobowa grupa prowadząca ruszyła naprzód, próbując wachlować powietrze, aby złagodzić skutki śmiercionośnej wilgoci wtórnej, wkrótce zdali sobie sprawę, że inni górnicy nie poszli za nimi. Jack Samuels opisał, jak Jones wielokrotnie się cofał, komentując, że „skończył”, ale Samuels kazał mu „przykleić to” i wepchnął zastępcę na drabinę; Samuels został pochwalony w śledztwie za jego odwagę i przywództwo grupy. Po długiej i trudnej ucieczce w górę po wzniesieniach 1:3, kilku drabinach i obok skał, sześciu górników w końcu wróciło do głównej drogi Dennis i spotkało Andrew Williamsa, zastępcę kierownika, który wraz z Bonsallem natychmiast zszedł głównym szybem Dennis powiadomienie o wybuchu. Williams zabrał Davida Jonesa i ruszył w kierunku Clutch, podczas gdy pozostała piątka poszła na dno pit-stopu i bezpiecznie.

Za sprzęgłem Williams znalazł trzy upadki na głównej drodze transportowej. Gdy minął ich, odkrył, że około 20 jardów przed głównym wejściem do dzielnicy 29 wybuchł pożar, blokując ucieczkę z dalszych dzielnic, i natychmiast odesłał z powrotem ludzi i materiały do ​​walki z nim. Dowody Williamsa, Bonsalla i Bena Edwardsa, którzy wszyscy widzieli pożar w tym krytycznym momencie, różniły się, jak duży był: Bonsall uważał, że nie mogą podejść wystarczająco blisko, aby z nim walczyć, ale Edwards, który był w stanie zobaczyć bezpośrednio palącym się micu, powiedział, że „nie wydawał się zbyt wielkim pożarem”, a końcowy raport ze śledztwa nie rozstrzygał, czy pożar mógłby zostać ugaszony na tym etapie, gdyby miał pod ręką lepszy sprzęt. Williams i nadsztygar Fred Davies podjęli pierwszą próbę dostania się do ognia za pomocą aparatu oddechowego, ale zostali odepchnięci przez opary.

Próby ratowania

Tuż przed świtem ochotnicy zaczęli wchodzić do dołu z kucykami, aby zająć się ogniem i pomóc w usuwaniu gruzu. Zaalarmowano przeszkolone ekipy ratownictwa górniczego w tym rejonie, choć zdarzały się opóźnienia, które później sugerowano jako odzwierciedlenie dezorganizacji zarządzania. W międzyczasie wielu ochotników z okolicznych kopalń zostało wysłanych do pomocy poniżej: kierownik z innej kopalni, wysłany około godziny 4:30, opisał swoje próby ugaszenia pożarów. Sześciu martwych górników, z których wszyscy pracowali w pobliżu Sprzęgła, wkrótce zostało wydobytych na powierzchnię. O 5 rano ekipa ratunkowa z Gresford była już w boksie, a niektóre ekipy z sąsiedniej kopalni Llay Main Colliery były już na powierzchni, choć coraz bardziej sfrustrowane czekały na wezwanie.

O 8:40 18-osobowy zespół Llay w końcu otrzymał wezwanie do dołu i wszedł w towarzystwie górnika z Gresford, który miał im wskazać drogę. W nieco niezorganizowany sposób, John Charles Williams i jego dwaj ratownicy, tworzący zespół nr 1 Llay, wraz z ratownikiem z Gresford W. Hughesem, zostali poinstruowani przez personel Gresford znajdujący się wówczas pod ziemią, aby sprawdzili długą na milę drogę powrotną dzielnica lat 20-tych. Bonsall stwierdził później, że jego intencją było jedynie stworzenie przez zespół atmosfery po powrocie: twierdził, że jego rozkazem było „nie wchodzić, dopóki nie otrzymają ode mnie wyraźnych instrukcji, ponieważ miałem na myśli to, że tak się stanie. być naładowanym tlenkiem węgla, a nie chciałem, żeby przez to przechodzili, ponieważ nie byłoby najmnizej szansy, aby ludzie przez to przeszli”. Polecenie zostało jednak błędnie zinterpretowane przez zastępcę jako oznaczające, że zespół powinien fizycznie wejść do powrotu; w związku z tym ekipa ratownicza weszła do dróg oddechowych za pomocą aparatu oddechowego, mimo że ich kanarek zmarł natychmiast. Williams, lider zespołu, kazał im wrócić, gdy po kilkuset metrach droga powietrzna z przodu zwęziła się do 3 stóp (0,91 m) na 3 stopy (0,91 m) i mniej. Dwóch członków zespołu, jak powiedział Williams, „wydawało się, że się zaniepokoiło” i upadło, prawdopodobnie po zdjęciu klipsów na nos; Williams następnie próbował przeciągnąć trzeciego członka zespołu przez ponad 40 jardów (37 m) w kierunku bezpieczeństwa, zanim został pokonany przez trujące gazy. Williams byłby jedynym ocalałym; rodzina powiedziała, że ​​był człowiekiem, który później napisał anonimową balladę „The Gresford Disaster”, która była bardzo krytyczna wobec kierownictwa kopalni.

Pomimo faktu, że poziom tlenku węgla w powrocie z lat 20-tych sugerował, że nikt inny nie mógł pozostać przy życiu, wysiłki ratownicze skoncentrowały się na próbach gaszenia pożaru na przełomie 29 lat za pomocą piasku, pyłu kamiennego i gaśnic. Górnicy uwięzieni w najbardziej wysuniętych na północ dzielnicach, w latach 20. i 61., znajdowali się ponad 1,6 km po drugiej stronie pożaru, a skały przy wejściu do 29 lat szybko dały do ​​zrozumienia, że ​​prawdopodobieństwo ucieczka dla mężczyzn uwięzionych w dotkniętych dzielnicach. W miarę niwelowania spadków pożar stawał się coraz bardziej dotkliwy: Parry Davies, kapitan ekipy ratunkowej Llay No. 2, opisał cały koniec poziomu jako „jedna masa ognia, węglowe boki jezdni, płonące w jednym białym masy, a im więcej kamieni przesunęliśmy na jedną stronę, tym więcej powietrza włożyliśmy w płomienie [...] Najdziwnize było widzieć płomienie z tego ognia, wszystkie kolory tęczy, widok, który będę nigdy nie zapomnij."

Wczesnym sobotnim rankiem duże tłumy zaniepokojonych krewnych i górników po służbie zgromadziły się w ciszy przy szybie kopalni w oczekiwaniu na wieści. Nadzieje pojawiły się wieczorem, kiedy zaczęły krążyć plotki, że pożar na głównej drodze Dennis został opanowany; rodzinom czekającym na powierzchni powiedziano, że ekipy ratunkowe wkrótce będą w stanie dotrzeć do górników w latach 29-tych, najbliższej dzielnicy za Sprzęgłem.

Jednak w niedzielę wieczorem stało się jasne, że warunki w dole stały się wyjątkowo niebezpieczne. Ogień objął drogę transportową 29, a także Głębokość 142, a ekipy ratownicze zostały wycofane, ponieważ kolejne eksplozje miały mice za ciężkim upadkiem po drugiej stronie pożaru. Krewnym powiedziano, że szyby prowadzące do sekcji Dennis będą zamknięte, ponieważ nikt nie mógł przeżyć, a próba odzyskania kolejnych ciał jest zbyt niebezpieczna. Ostatni człowiek, który opuścił kopalnię, John McGurk, prezes Federacji Górników Lancashire i Cheshire, skomentował: „nie ma szans, aby jakikolwiek człowiek żył. Byłem w dołach po dziesięciu wybuchach, ale nigdy nie widziałem czegoś takiego to. Od mica, w którym ogień szaleje przez dwadzieścia jardów, kamienie są rozgrzane do czerwoności”.

W ciągu następnych kilku dni w dole nadal dochodziło do kolejnych eksplozji. 25 września, pracownik powierzchniowy, George Brown, stał się ostatnią ofiarą katastrofy, kiedy został zabity przez latające odłamki po tym, jak jeden podmuch zdmuchnął kołpak z szybu Dennisa.

Wysiłki naprawcze

W sumie z kopalni wydobyto tylko 11 ciał (ośmiu górników i trzech ratowników). Śledztwo odnotowało przyczynę śmierci jako zatrucie tlenkiem węgla. Szyby kopalniane pozostawały zamknięte przez sześć miesięcy, po czym stopniowo ponownie wkraczano do nienaruszonych dzielnic. Ekipy ratownicze po raz pierwszy weszły do ​​wykopu z aparatami oddechowymi 7 marca 1935 r. Zniszczenia spowodowane wybuchami i wodą skierowaną w dół wykopu były poważne, a wysiłki koncentrowały się na budowaniu przestojów, aby ponownie wpuścić do wykopu świeże powietrze. W maju Parry Davies, kapitan zespołu ratunkowego Llay Main No. 2, w towarzystwie dwóch inspektorów i lekarza z Ministerstwa Górnictwa, wszedł w drogę powrotną lat 20., aby odzyskać ciało Johna Lewisa z Cefn-y-Bedd, jednego z członkowie zespołu nr 1 zginęli w początkowych próbach ratowniczych. W lipcu grupa mężczyzn korzystających z aparatów oddechowych przeszła 700 jardów dalej, do sekcji Dennis, aż do szczytu drogi transportowej Deep 142, chociaż nie znaleźli śladu żadnego z zaginionych górników. W ciągu kilku miesięcy w sekcji Ukośnej przywrócono normalną wentylację: praca ta była do tej pory pierwszym w historii ponownym otwarciem dołu przez ludzi pracujących w nieoddychalnej atmosferze. Jednak po pobraniu próbek powietrza spoza stałych przystanków inspektorzy górniczy odmówili zezwolenia zespołom ratunkowym na pójście dalej do dystryktów Dennis w celu odzyskania ciał, pomimo wezwań samych pracowników, że należy im na to pozwolić. Dennis nigdy nie został ponownie otwarty; Ciała pozostałych 254 ofiar katastrofy zostałyby pozostawione w zamkniętych dzielnicach.

Zapytanie ofertowe

Do końca września 1934 r. 1100 górników z Gresford wpisało się do rejestru bezrobotnych . Fundusze pomocowe zostały ustanowione przez burmistrza Wrexham, Lorda Porucznika Denbighshire i Lorda Burmistrza Londynu . Ich wysiłki zebrały łącznie ponad 580 000 funtów dla osób pozostających na utrzymaniu ofiar, co odpowiadało 43 000 000 funtów w 2021 roku.

Stafford Cripps, który reprezentował górników podczas dochodzenia. Cripps był konsekwentnie krytyczny wobec kierownictwa Gresforda, urzędników kopalni i Inspektoratu Kopalń.

25 października 1934 w Church House na Regent Street we Wrexham rozpoczęło się oficjalne śledztwo . Przewodniczył jej Sir Henry Walker, Główny Inspektor Jego Królewskiej Mości ds. Kopalń, który sam przebywał w dole podczas prób ratunkowych. Górników, poprzez Stowarzyszenie Górników Północnej Walii, reprezentował Sir Stafford Cripps ; właściciele kopalni, pamiętając o tym, że mogą ponieść zarzuty kryminalne, zatrudnili potężny zespół prawników, w tym Hartley Shawcross . Dwóch rzeczoznawców górniczych, jeden zatwierdzony przez górników, a drugi przez kierownictwo kopalni, również zostało wyznaczonych do pomocy Walkerowi i dochodzeniu. Lokalne zainteresowanie śledztwem było ogromne: w miarę upływu czasu urzędnicy kopalni wezwani na świadków spotykali się z rosnącą wrogością ze strony galerii publicznej, do tego stopnia, że ​​atmosfera zaczęła wpływać na jakość ich zeznań. W śledztwie pojawiły się sensacyjne zarzuty dotyczące postępowania obu stron: twierdzono, że posłowie po wypadku odbyli wspólne spotkania z inspekcją, co doprowadziło do protestu górników, a także pojawiło się kilka komentarzy, że związki płacili górnikom zeznawać, wywołując poruszenie w sądzie.

Przedstawiciele prawni górników przedstawili podczas śledztwa kilka teorii dotyczących przyczyny wybuchu. Szybko pojawiły się dowody, że przez większość czasu, a zwłaszcza podczas nocnych zmian, kopalnia nie znajdowała się pod bezpośrednim nadzorem zastępców kierownictwa i kierownika, ale była skutecznie zarządzana przez urzędników kopalni – nadzorców i zastępców lub „strażaków”. - i często przez samych posłów. Podczas gdy posłowie dzwonili, aby złożyć zeznania, wszyscy twierdzili, że dół jest bezpieczny, górnicy twierdzili, że posłowie aktywnie zachęcali do niebezpiecznej pracy, a wielu twierdziło, że posłowie zignorowali skargi dotyczące bezpieczeństwa: jeden z nich twierdził, że „jeśli rozmawiałeś ze strażakiem, to było to jak rozmowa z rekwizyt ” . Cripps powiedział, że wierzy, iż eksplozja została wywołana w 142's Deep w pobliżu dystryktu 95' przez strzał w pobliżu głównych dróg oddechowych, zauważając, że eksplozja miała mice mniej więcej w czasie, gdy zastępca nocnej zmiany 95, Sam Matthias, przybyłby w tym momencie. Wybuch spowodował zapłon ogniska przeciwpożarowego, który, jak zasugerował Cripps, nagromadził się w drogach oddechowych z powodu niewystarczającej wentylacji i luźnego podejścia kierownictwa do monitorowania poziomu gazu, co jest sprzeczne z sekcją 29 ustawy o kopalniach węgla z 1911 roku . Sedno argumentacji Crippsa polegało na tym, że kierownictwo kopalni skoncentrowało się na maksymalnej produkcji i że w związku z tym posłowie byli zachęcani do ignorowania przepisów bezpieczeństwa. Podczas gdy przepisy nakładały również odpowiedzialność za bezpieczeństwo poszczególnych górników, wielu twierdziło jako dowód, że nie chcą wypowiadać się z obawy przed wiktymizacją z rąk deputowanych lub że stracą pracę.

Asesor zatwierdzony przez górników, Joseph Jones, również wysunął teorię, że duża ilość metanu, która nagromadziła się w przodku węglowym w dzielnicy 14, mogła zostać zapalona w wyniku wypadku z lampą bezpieczeństwa lub od iskry z zmechanizowanego wrębiarka. Jones ostro skrytykował kierownictwo, stwierdzając, że czternastki to „prawdziwy gazometr ”, że miały mice „rażące i uporczywe naruszenia ustawy o kopalniach węgla i przepisów ogólnych” oraz że zastępca odpowiedzialny za skierowanie ratowników do dróg oddechowych lat 20. był „winny zabtwa”. Zarówno Cripps, jak i Jones sugerowali, że sam Inspektorat był częściowo winny wybuchu z powodu braku egzekwowania Przepisów: Jones zauważył niewystarczającą pracę inspektorów lokalnych i wydziałowych, Dominy i Charlton, w Gresford w miesiącach poprzedzających katastrofę i Crippsa. twierdził, że Inspektorat miał interes w przymykaniu oczu na uchybienia w zakresie bezpieczeństwa. Cripps posunął się tak daleko, że określił inspekcje Dominy jako „absolutną farsę” i skomentował, że „to żałosne, aby osoba, która odpowiada na takie pytania, była odpowiedzialna za inspekcję kopalń na dużym obszarze kraju”.

Śledztwo zostało początkowo odroczone w dniu 14 grudnia 1934, do czasu ponownego otwarcia sekcji Dennisa w celu uzyskania dalszych dowodów. Chociaż ekipy ratunkowe noszące niezależne aparaty oddechowe ponownie wkroczyły do ​​zapieczętowanego dołu w maju 1935 roku, zarówno inspektorzy rządowi, jak i urzędnicy z Westminster i United Collieries Group nie pozwolili na żadne dalsze próby uzyskania dostępu do sekcji Dennis. Jako powód przytoczono dowody „ogrzewania” w próbkach powietrza pobranych poza przystankami i wynikające z tego ryzyko ponownego wybuchu pożaru: Walker zgodził się, chociaż w chwili pisania raportu miał nadzieję, że „to ogrzewanie z czasem ustąpi i że wtedy będzie można bezpiecznie wrócić do Sekcji Dennisa”.

Ponieważ nie było innych doniesień dotyczących głębszych części odcinka, w dochodzeniu wzięto pod uwagę wyjaśnienia przedstawione przez przedstawicieli prawnych kierownictwa kopalni oraz inspektorów. Inspektor dywizji, Charlton, sprzeciwił się teoriom górników, sugerując, że ogień faktycznie nagromadził się dalej wzdłuż głównej drogi Dennis, tuż za Clutch. Ten gaz został podpalony w Clutch, kiedy telefon został użyty do ostrzeżenia górników o napływie pary. Shawcross zasugerował, że wybuch mógł być spowodowany spontanicznym podgrzaniem słupa węgla, na podstawie doniesień o zapachu spalenizny w rejonie sprzęgła przed katastrofą. Shawcross był w stanie wykazać, że dowody górników w odniesieniu do pyłu kamiennego na głównych drogach transportowych były przesadzone lub nieprawdziwe, i wykorzystał to do poddania w wątpliwość ich doniesień o gazowych i niebezpiecznych praktykach strzelania w twarz. Asesor wybrany przez właścicieli kopalni, John Brass, argumentował również, że eksplozja, sądząc po pozycjach, w których znaleziono ciała przewoźników, miała mice w Kopalni i że gaz pochodził z nowego sztolni stamtąd przewieziono do lat 29. w celu wentylacji. Brass odrzucił zeznania górników o złych warunkach w latach 14-tych jako „ekstrawaganckie i sprzeczne”, twierdząc, że wysoka produktywność dzielnicy byłaby niemożliwa, gdyby lampy były stale gaszone gazem, oraz stwierdzając, że świadkowie twierdzili, że wyczuwali gaz, gdy nie ma zapachu takiego, jak opisano".

Na rok przed ogłoszeniem wyników dochodzenia wznowiono produkcję węgla w Gresford z południowo-wschodniego odcinka Martina w styczniu 1936 roku.

W 1937 śledztwo opublikowało swoje ustalenia. Pomimo przedstawienia dowodów na niepowodzenia w zarządzaniu, brak środków bezpieczeństwa, złe praktyki pracy i słabą wentylację w wykopie, Walker wyciągnął bardzo ostrożne wnioski na temat przyczyny w swoim ostatecznym werdykcie. Stało się tak głównie dlatego, że dwaj asesorzy wybrani przez górników i kierownictwo kopalni oraz reprezentujący ich adwokaci przedstawili bardzo różne sugestie co do źródła wybuchu; chociaż Walker stwierdził, że miał „poważne podejrzenia” dotyczące strzelania w pobliżu dróg oddechowych w latach 95., przyczyna sugerowana przez Crippsa. Co niezwykłe, ponieważ ani Jones, ani Brass nie zgadzali się z ustaleniami Walkera, obaj dołączyli indywidualne raporty do głównego tekstu.

Bez żadnych decydujących dowodów wnioski Walkera nie przypisywały żadnej winy ani ostatecznej przyczyny katastrofy. Ale w debacie w Izbie Gmin w lutym 1937 po opublikowaniu raportu Walkera, polityk David Grenfell potępił kierownictwo kopalni, ponieważ zeznania górników mówiły:

...o zgaszonych gazem lampach, rozdmuchaniu gazu banjackiem, protestach i kłótniach o oddawanie strzałów w obecności gazu. Nie ma języka, którym można by opisać piekło czternastek. Byli mężczyźni pracujący prawie nago, drewniaki z otworami wywierconymi w dnie, aby wypuścić pot, 100 strzałów dziennie oddawanych w twarz o szerokości mnizej niż 200 metrów, powietrze gęste od oparów i kurzu od wybuchów, banjack z sykiem wydmuchać gaz z twarzy do nieopakowanych odpadów, na przestrzeń o długości 200 jardów i szerokości 100 jardów nad drogą, pełną łatwopalnego gazu i z tego powodu nieprzeniknioną.

Później, w 1937 roku, w sądzie rozpraw sądowych w Wrexham wszczęto postępowanie przeciwko kierownikowi kopalni, zastępcy kierownika oraz United & Westminster Collieries Limited, właścicielom kopalni. Poza dowodami na złe praktyki pracy, odkryto, że Bonsall po wypadku poinstruował zastępcę geodety, Williama Cuffina, aby sfałszował zapisy pomiarów wentylacji w ciągu kilku tygodni, kiedy w rzeczywistości nie zostały one wykonane. Jednak sąd oddalił większość zarzutów bez wzywania właścicieli kopalń do składania zeznań. Jedyny wyrok skazujący na zarząd Gresford Colliery dotyczył nieodpowiedniego prowadzenia dokumentacji, za co Bonsall został ukarany grzywną w wysokości 150 funtów plus koszty.

Nigdy nie wydano pozwolenia na ponowne wejście do sekcji Dennis i nigdy nie podjęto żadnych badań ani inspekcji głębszych części Dennisa. Decyzja ta została powszechnie odebrana przez opinię publiczną jako świadoma próba zatuszowania przez właścicieli kopalni i Inspektoratu wszelkich dowodów ich winy za przyczynę wybuchu. Związki zawodowe górników nadal naciskały na wejście do zamkniętych dzielnic w celu odzyskania ciał, a Grenfell i wyżsi urzędnicy związkowi, w tym Herbert Smith i Joe Hall z Federacji Górników Wielkiej Brytanii, zgłosili się na ochotnika do osobistego kierowania zespołami odzyskiwania ciał, ale sprawa została ostatecznie uregulowane, gdy trzy zespoły ratownicze z Gresford same oświadczyły, że postąpią zgodnie z radą Inspektoratu w tej sprawie. Niewykluczone, że do ich decyzji przyczyniła się niechęć do dominacji przemysłu w północnej Walii przez Yorkshire, reprezentowaną przez Smitha i Halla.

Dziedzictwo

Inny widok Gresford Memorial, który odsłonił Jego Wysokość Książę Walii w 1982 roku

Bonsall był przedstawiany przez Crippsa i innych jako bezwzględnego i cynicznego menedżera, ale naukowcy uważają teraz, że jest bardziej prawdopodobne, że był „słabym człowiekiem przekraczającym jego możliwości”, na którego dowody wpłynęło skrajne wyczerpanie i stres związany z przetrwaniem 4000 pytań i 20 godzin pytań krzyżowych przy zapytaniu. Jedna wymiana zdań między Crippsem a Bonsallem na temat wentylacji dzielnicy 29 w dużej mierze zniszczyła wiarygodność menedżera i doprowadziła go do stanu bliskiego upadku. Bonsall był jednak skutecznie substytutem prawdziwego celu gniewu górników, właścicieli Gresford. Dla kontrastu, Williams, zastępca kierownika, cieszył się powszechną sympatią, mimo że spotykał się z równie ostrymi pytaniami ze strony Crippsa. Uznano, że Williams rozpoznał niebezpieczne warunki podczas podjęcia pracy w Gresford i zaczął je naprawiać: miał również trzech synów pracujących w dole, co sugerowano, że osobiście interesuje się jego bezpieczeństwem.

Cripps wykorzystał dowody uzyskane podczas śledztwa, aby wezwać do nacjonalizacji przemysłu węglowego. Stało się to w końcu w 1947 roku, kiedy kopalnia i inne podobne, zostały przejęte przez Narodową Radę Węglową . W ramach umowy przejęcia prawie cała ewidencja operacyjna i korespondencja związana z prywatnym zarządem Gresford Colliery została celowo zniszczona przez powiernika.

Gresford Colliery ostatecznie zamknięto ze względów ekonomicznych w listopadzie 1973 roku. W latach 80. teren został przebudowany na teren przemysłowy. W 1982 r. w pobliżu wzniesiono pomnik ofiar katastrofy; został skonstruowany przy użyciu koła ze starej nawijarki szybowej. Ostatni bezpośredni link do katastrofy, pan Eddie Edwards, który rozpoczął pracę w kopalni w wieku 14 lat i brał udział w akcji ratunkowej, zmarł 6 stycznia 2016 r. w wieku 102 lat.

Muzyka

Katastrofę upamiętnia melodia hymnu „Gresford”. Znany jako „Hymn górników”, został napisany przez górnika Roberta Saint z Hebburn w South Tyneside . Melodia pozostaje popularna wśród wielu zespołów dętych colliery i jest zawsze grana na corocznych piknikach górniczych w północnej Anglii, zwłaszcza podczas gali Durham Miners' .

"The Gresford Disaster" to piosenka ludowa w czasie 6/8, która wydaje się być opublikowana anonimowo i rozpowszechniana jako publiczna wkrótce po eksplozji kopalni. Został on nagrany na szeroką skalę, w tym wersje Ewana MacColla, The Hennessys, Alexa Campbella i The Albion Band . Jest on zawarty w Roud Folk Song Index (nr 3089) i jest omawiany przez Roya Palmera w jego książce Poverty Knock z 1974 roku: obraz życia przemysłowego w XIX wieku poprzez piosenki, ballady i współczesne relacje (pomimo tego, że jest skład wieku).

Piosenka "The Colliers" z albumu Seth Lakeman 's Freedom Fields z 2006 roku opowiada o katastrofie.

Zobacz też

Uwagi

Bibliografia

Cytaty i bibliografia

Zewnętrzne linki